The Kimberley — wyprawa w outback
Odkąd tu jestem chciałem zobaczyć jak wygląda prawdziwa Australia — nie ta widziana z perspektywy turystów którzy tłumnie odwiedzają najważniejsze miasta jak Sydney, Melbourne, Perth lub którzy przeklinając nieznośny upał podążają w kierunku Uluru walnąć sobie fotkę. Miasta w Australii właściwie niewiele się różnią od innych dużych miast w Europie czy stanach — to typowe metropolie ze szkła i stali, wieczne korki, hałas. Nie wiem czy warto jest wydawać sporo kasy żeby dotrzeć na koniec świata i to zobaczyć. Postanowiłem pojechać w outback czyli tam gdzie nie ma nic tylko spalona słońcem ziemia, ogromne odległości i niezmienny krajobraz przez tysiące kilometrów i chmary much które siadają na każdej odsłoniętej części ciała. Wybrałem Kimberley, region w zachodniej australii około 3-krotnie większy od wysp brytyjskich z statystycznym zaludnieniem 1 osoba na 12 kilometrów kwadratowych.
czytaj dalej
