Surf Coast

Mam taką książeczkę ‘Day Walks from Melbourne’ i ostatnio wypatrzyłem w niej wycieczke do wodospadów Currawong niedaleko Aireys Inlet (taka mała wioseczka przy Great Ocean Road — trzy chałupy, pub i kościół). Pomyślałm że będzie nieźle zrobić sobie 3 godzinną trase do wodospadów i spowrotem a potem wracać wzdłuż wybrzeża znanego jako Surf Coast. Ku mojemu wielkiemu zdumieniu gdy dotarłem do wodospadów okazało się że go nie ma … ba rzeczki tez nie ma. Dobrze że był znak ‘Currawong falls’ gdyż w przeciwnym wypadku nawet bym nie wiedział czy doszedłem do celu czy nie. Całkowicie rozwiało to moje nadzieje na zobaczenie mokradeł w dalszej części szlaku. Generalnie nie polecam tej książeczki. W następnej części wycieczki jechałem wzdłuż wybrzeża zatrzymując się w pobliżu plaż i różnych lookautów. Wiało wtedy całkiem mocno i można było zobaczyć jak surferzy śmigają na falach. Ciekawość popchnęła mnie do tego że przeskoczyłem przez bramke i zszedłem wąską ścieżką z klifu na plaże żeby zobaczyć z bliska jak pływają. Ostatecznie objazd Surf Coast zakończyłem w Point Lonsdale — jest to przeciwległy względem Point Nepean (patrz poprzedni post) półwysep oddzielający port Philip Bay od oceanu. W Point Lonsdale trafiłem akurat na przepiękny zachód słońca.

loading... loading...

Nie ma jak porządna wieża triangulacyjna

loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading... loading...

Komentarze

Zamiast niebieskiej polowki polecam na takie warunki szara polowke. Tutaj gora zdjec IMHo wyszla za niebieska. szara polowka przyciemnila by niebo, poprawila kontrast a zostawila naturalne barwy. Zdjecia z zachodu natomiast super :) to z lecacymi ptakami najbardziej :)

mati    Wrz. 28, 2008 10:11 po południu
 

Na fali! :)

simoon    Wrz. 29, 2008 11:45 po południu